Naturalne źródła probiotyków

Wprowadzenie do tematu – jakie są naturalne źródła probiotyków?

Odwołując się do definicji probiotyku, która wskazuje, że są to starannie wyselekcjonowane, żywe drobnoustroje, zastanowimy się, kiedy tę zasadę możemy uznać za spełnioną w przypadku produktów żywnościowych, które spożywamy na co dzień.

Definicje probiotyku są stopniowo poszerzane, narzuca się coraz surowsze kryteria. Pisząc o żywności, od razu zaznaczmy, że będzie się liczyć sama obecność bakterii probiotycznych oznaczających bakterie kwasu mlekowego. Pod uwagę będzie brane ich działanie prozdrowotne i zdolność do kolonizacji jelit. Ostatnia cecha będzie się niekiedy łączyć z kryterium ilościowym.

Produkty żywnościowe w taki czy inny sposób możliwe do zaliczenia do probiotyków nie będące jednak nimi w pełnym zakresie (wyjaśnimy w dalszej części tekstu), podzieliliśmy na dwie grupy. W przypadku pierwszej przyjmuje się kryteria, które podamy, omawiając szczegółowo, czym jest: jogurt, kefir, zsiadłe (kwaśne) mleko i maślanka.

Druga grupa zawiera produkty, gdzie niekoniecznie określa się ilość bakterii probiotycznych. Mamy bowiem na uwadze: kiszoną kapustę / sok z niej, kiszone ogórki, buraki kiszone / zakwas z buraków. Gdzieś z kolei między obydwoma grupami dałoby się usytuować kwas chlebowy.

Nie są to wszystkie naturalne produkty o właściwościach zbliżonych do probiotyków, chcielibyśmy jednak scalić w tym wpisie wiedzę na temat tych najbardziej popularnych. Niektóre z naturalnych probiotyków jesteśmy w stanie wręcz przygotować samodzielne i właśnie wtedy, co oczywiste, nie sprawdzamy, jaka jest ilość drobnoustrojów. Co istotne, powstawanie łączy się z procesami fermentacji.

Procesy fermentacji a naturalne probiotyki

Przez fermentację rozumiemy rozkład związków organicznych przy pomocy mikroorganizmów (ich enzymów), zachodzący w warunkach beztlenowych. W efekcie pojawia się energia. W praktyce jednak określamy tak procesy, które nie zawsze spełniają powyższą definicję w całości. Najczęściej wymienia się fermentację alkoholową (właściwą, gdyż beztlenową). Zobrazujmy to następująco: cukier + pączkujące drożdże -> etanol + dwutlenek węgla + energia
Np. w wyniku połączenia sacharozy i drożdży pozyskaliśmy alkohol etylowy. W kontekście probiotyków liczy się fermentacja mlekowa. Przedstawmy ją schematycznie poniżej: cukier + bakterie mlekowe -> kwas mlekowy + energia

Fermentacja mlekowa to proces zachodzący przede wszystkim przy udziale Lactobacillales i Bifidobacteriales. Jest on beztlenowy (ewentualnie możliwa jest niewielka ilość O). Liczy się powstanie kwasu mlekowego. Ten rodzaj fermentacji towarzyszy wszystkim omawianym w tekście produktom żywnościowym.

Odwołamy się także do fermentacji octowej (tlenowej, pseudofermentacji). Jej typowy schemat wygląda następująco:
etanol + tlen + bakterie octowe -> kwas octowy (ocet) + woda + energia

Fermentacja poza skutkami wynikającymi z samej reakcji i powstaniem energii ma jeszcze na uwadze inne cele. Poprawia się np. smak, zapach potraw, żywność się utrwala, ma ponadto, co logiczne w przypadku probiotyku, więcej właściwości prozdrowotnych.

Jogurt w diecie – naturalne źródło probiotyku

Wspomnieliśmy wcześniej o kryterium ilościowym. Zazwyczaj powinno się ono odnosić do przynajmniej 10 000 000 bakterii probiotycznych w 1 g, czyli 1cm³.

Sam jogurt to po prostu fermentowany produkt mleczny, czyli pasteryzowane mleko i właśnie bakterie probiotyczne. Często mamy do czynienia również z zagęstnikami i z wsadem owocowym. Pasteryzacja to proces podgrzewania, który niszczy drobnoustroje chorobotwórcze (także część tych przyjaznych). Wśród bakterii probiotycznych w jogurcie prym wiodą Lactobacillus delbrueckii ssp. bulgaricus i Streptococcus salivarius ssp. thermophilus.

Jogurt wykazuje szereg właściwości typowych dla probiotyku. Jest dobrym źródłem witamin z grupy B i wapnia. Reguluje stolec i ułatwia trawienie, sprzyja właściwej gospodarce cholesterolowej. Zmniejsza nietolerancje pokarmowe (w tym laktozy). Wykazuje działanie antyoksydacyjne. Jogurty bywają zalecane w trakcie kuracji antybiotykowej. Bakterie, zasiedlając przewód pokarmowy człowieka, znacząco podnoszą i regulują odporność organizmu.

Istotna jest profilaktyka chorób układu kostnego, krwionośnego, działanie relaksacyjne i przywracające równowagę wewnętrzną.

Naturalne źródła probiotyków

Kefir – również chętnie wybierane naturalne źródło probiotyku

Kefir, czyli mleko fermentowane otrzymane z pasteryzowanego, powstaje dzięki użyciu grzybków kefirowych, tzn. odpowiednich drożdży i bakterii w odpowiedniej, nadmienionej w poprzedniej partii tekstu, ilości.

Wymieńmy przykładowe drożdże: Kluyveromyces marxianus (fermentują laktozę), Saccharomyces unisporus, Saccharomyces cerevisiae i bakterie: Lactobacillus kefir, Lactococcus, Leuconostoc.

Kefir wyróżnia się podobnie jak jogurt dużą zawartością witamin z grupy B i wapnia. Uzupełni zapas fosforu, zatem wpłynie na stan kości, mięśni i na nasz nastrój.

Kefir pomoże w przyswojeniu rozmaitych składników pokarmowych. Ułatwi trawienie tłuszczów i poprawi pracę jelit. Znacząco zostanie także wzmocniona odporność organizmu.

Wydaje się natomiast, że kefir w porównaniu z jogurtem potrafi zbytnio przyspieszyć procesy trawienne i raczej powinien, także ze względu na większą ilość gatunków mikroorganizmów, dodatkowo wyspecjalizowanych, gościć na naszych stołach nieco rzadziej niż jogurt. Zależy to jednak od predyspozycji osobniczych.

Zsiadłe (kwaśne) mleko – naturalny probiotyk nieco zapomniany

Z kefirami utożsamiamy często zsiadłe (kwaśne) mleko. Nie jest to jednak to samo. Zauważyliśmy, jak różnych, a konkretnych przedstawicieli bakterii i drożdży używa się, by powstał kefir. Niech nie zmyli nas również nieco podobny smak kefiru i kwaśnego mleka.

Przede wszystkim kwaśne mleko powstaje na bazie surowca w żaden sposób nie przetworzonego. Ot, odkładamy na kilkadziesiąt godzin mleko prosto od krowy. Im cieplej, tym szybciej ono powstanie. Dobre kwaśne mleko jest bardzo gęste. Takie mleko jest również produkowane w mleczarniach, możliwe są więc w tym przypadku pewne elementy obróbki przemysłowej i odstępstwa od tego, co napisaliśmy przed chwilą.

Zsiadłe mleko to, rzecz jasna, znów doskonałe źródło białek, witamin z grupy B, wapnia, potasu. Znów kolejny regulator trawienia i „zleceniodawca” pozbycia się szkodliwego cholesterolu.

Jako właściwości probiotyczne w siadłym mleku możemy przyjąć wzmocnienie obronności organizmu oraz podobnie do jogurtu i kefiru regulacje nastroju i dodanie energii.

Maślanka – jeszcze jedno naturalne źródło probiotyku

Maślanka pozornie wydaje się odpadem. Powstaje przecież podczas wytwarzania masła z kwaśniej śmietany. Ma jednak przy tym wiele zalet typowych dla probiotyku i ogólnie dla produktów mlecznych.

Maślanka nie powinna zawierać w swoim składzie mleka w proszku. W zasadzie jednak obecnie możliwości powstania jest kilka. Pierwsza tradycyjnie łączy się z wyrabianiem masła w warunkach domowych.

Druga – w warunkach przemysłowych wiąże się z zastosowaniem pasteryzacji, homogenizacji (dla formy produktu), szczepów przede wszystkim Lactococcus i temperatury 25°C. Zawartość tłuszczu wynosi przy tym 1,5%-2%.

W składzie znajdziemy m.in. białka, lecytynę, witaminy z grupy B i liczne związki mineralne, w tym wapnia. Lecytyna usprawnia pracę układu nerwowego, krwionośnego i wątroby.

Maślanka pobudza soki trawienne i sprzyja osobom odchudzającym się. Wśród zalet typowo probiotycznych wymieńmy natomiast działanie antybakteryjne, wzmocnienie organizmu, pomoc przy antybiotykoterapii, regulację stolca.

Kiszona kapusta / sok z kiszonej kapusty

Ze względu na wielorakie działanie, jak i liczny zestaw witamin oraz składników mineralnych, nieprzypadkowo w tradycji rolniczej już w poprzednich wiekach obecne było kiszenie na zimę kapusty w beczkach.

Trudno o przestrzeganie w warunkach domowych norm dotyczących ilości, jakości i rodzaju bakterii. Kiszoną kapustę nadal łatwo przyrządzić samemu, wykorzystując działanie soli kuchennej. Sól decyduje o stworzeniu dobrych warunków dla bakterii kwasu mlekowego. Jako naturalny probiotyk polecany jest zwłaszcza sok z kapusty.

Kiszona kapusta i sok z niej to także źródło licznych witamin. Tym razem nie tylko z grupy B, ale także witaminy C przydatnej w walce z infekcjami i przeziębieniami oraz witamin A, E i K. Kiszona kapusta zawiera też sporo minerałów, np.: K, Na, Ca, Fe.

Kiszona kapusta bądź sok z niej ponadto wzmacnia organizm. Reguluje ciśnienie krwi. Wpływa na pracę układu trawiennego – stanowi rodzaj dezynfekcji, następuje regulacja trawienia i działanie osłonowe. Kapusta i sok mają działanie antyrakotwórcze.

Inne naturalne źródła probiotyków na dokładkę

Kiszenie to, jak można się domyślić, również fermentacja mlekowa. Kwaszenie natomiast to sztuczne kiszenie, wywołane głównie użyciem octu. Pozostawmy na boku ogórki kwaszone. Ogórki kiszone mają natomiast zalety zbliżone do większości z omówionych dotąd naturalnych probiotyków.

Z założenia odpowiadają więc za odporność i mają korzystny wpływ na układ pokarmowy. W tym, ponadto, zapobiegają, dzięki dużej ilości błonnika, zaparciom. Poprawiają trawienie i oczyszczają organizm.

Są istotne w profilaktyce anemii i miażdżycy, zawierając sporo witamin z grupy B i stymulując produkcję witaminy K. Pozostają bogate w magnez.

Obfitym źródłem składników mineralnych i witamin, bliskim kiszonej kapuście, także z jej dużą zawartością witamin C jest zakwas z buraków. Ma on przy okazji sporo żelaza. Wzmacnia więc zarówno układ krwionośny (w tym leczenie
i profilaktyka anemii), jak i odpornościowy. Poza tym wykazuje zbliżone właściwości do soku z kiszonej kapusty. Burak zawiera sporo błonnika.

W sprzedaży obecny jest, różnego rodzaju, kwas chlebowy, czyli sfermentowany (rola drożdży, też fermentacja alkoholowa) napój z chleba. Jako probiotyk decyduje o wzmocnieniu odporności, reguluje również procesy trawienne i łagodzi dolegliwości ze strony układu pokarmowego (w tym nadkwasotę, wzdęcia). Gasi pragnienie i sprzyja odchudzaniu.

Ponadto jest źródłem witamin B i C oraz E i K, też cynku i selenu. Wpływa korzystnie na układ kostny i naczyniowy, wymierzony jest w wolne rodniki.

Naturalne źródła probiotyków

Naturalne źródła bakterii probiotycznych w porównaniu z probiotykami JOY DAY

Po różnego rodzaju probiotyki naturalne warto sięgać regularnie. Niestety wiele z tych produktów mogą spożywać wyłącznie osoby w pełni zdrowe. Jak się okazuje kapusta kiszona czy ogórki kiszone mogą, u niektórych wywoływać nieprzyjemne dolegliwości trawienne typu: bóle brzucha, wzdęcia, silne rozwolnienia itp. Prawdopodobnie taka sytuacja będzie występowała u osób z nieprawidłowym składem mikrobiomu jelit lub w przypadku jakiś dysfunkcji układu trawiennego. Podobnie wygląda to z produktami mlecznymi. W naszym społeczeństwie nie brakuje ludzi z nietolerancją laktozy, skazą białkową czy alergią na mleko. Powyższe problemy zazwyczaj dotkliwie zmuszają do całkowitej rezygnacji z produktów mlecznych. Oprócz tego motorem rezygnacji może być coraz bardziej popularny kult diety wykluczającej produkty pochodzenia zwierzęcego – veganizm. Tak więc łatwo zauważyć, że wybór produktów spożywczych zawierających dobre bakterie jest spory ale może się zdarzyć, że w momencie kiedy najbardziej są nam potrzebne, nie możemy ich spożywać. Z pomocą przychodzą probiotyki Joy Day. Preparaty w pełni naturalne jednak produkowane labolatoryjnie pod okiem specjalistów w dziedzinie mikrobiologii.

Dlaczego warto zainwestować w certyfikowany probiotyk JOY DAY?

Z fachowego punktu widzenia często kiszonki oraz produkty mleczne nie są traktowane jako jakościowe źródła bakterii probiotycznych, a jedynie jako dodatek do probiotykoterapii. Istnieje przynajmniej kilka argumentów potwierdzających tą tezę. Jako probiotyki określa się tylko bakterie, które wywierają korzystny wpływ na organizm gospodarza i posiadają zdolność do rozmnażania i kolonizacji jelita grubego. Do takich należą szczepy, które zostały wyizolowane z przewodu pokarmowego człowieka czyli stanowią fizjologiczną florę oraz posiadają oznaczenia taksonomiczne.
Co to oznacza w praktyce?
Weźmy pod lupę np. szczep Lactobacillus acidophilus – czy taką bakterie możemy uznać za probiotyczną? Na pierwszy rzut oka wygląda znajomo i większość osób powie, że tak. Jednak o właściwościach probiotycznych decyduje oznaczenie taksonomiczne danego gatunku bakterii – Lactobacillus acidophilus LA 1. Dopiero w tym przypadku mamy pewność, że jest to bakteria probiotyczna i posiada wyżej wymienione właściwości.
Aby lepiej to zrozumieć spójrzmy na zestaw szczepów w probiotyku Joy Day.

Lactobacillus rhamnosus GG (ATCC 53103), L. rhamnosus LR 04 (DSM 16605), L. rhamnosus ATB-LRS905 (LMG 25626), L. acidophilus LA 02 (DSM 21717), L. plantarum LP 09 (DSM 25710), L. plantarum ATB-LPM907 (LMG 26655), L. paracasei LPC 00 (LMG P-21380), Bifidobacterium breve BR 03 (DSM 16604), B. breve ATB-BBE804 (LMG 13208), B. animalis ssp. lactis BS 01 (LMG P-21384), B. longum ATB-BLM802 (LMG 26652), Streptococcus thermophilus FP 4 (DSM 18616).

Te dziwne literki i cyferki są bardzo istotne przy wyborze dobrego probiotyku. Z pewnością gdyby ich nie było zestaw szczepów byłby przyjemniejszy dla oka jednak są one niezbędne i decydują o wiarygodności probiotyku.

Z drugiej strony zastanawiająca może być także różnorodność. Jak dużo powinno być takich szczepów? Jest to temat na osobny artykuł czy wybierać probiotyk monoszczepowy a może wieloszczepowy ale mówiąc najprościej w jelitach jest ogromna bioróżnorodność mikroorganizmów dlatego warto wybierać całe konsorcjum bakterii oczywiście tylko tych rekomendowanych aby w pełni odczuć działanie probiotyków.

Podsumowanie

Naturalne źródła probiotyków działają w zbliżony sposób do produkowanych laboratoryjnie Joy Day, warto więc stosować obie formy. Laboratoryjne wykorzystują pełną moc natury i spełniają ścisłe kryteria. Co więcej, preparaty przez nas polecane są również kontrolowane pod kątem ilości drożdży. Zawsze dokładamy wszelkich starań aby ich populacja podczas procesów fermentacji nie wymknęła się spod kontroli gdyż prawie wszystkie gatunki drożdży nie należą do mikroorganizmów probiotycznych. Jest to istotne, ponieważ, niektóre osoby źle się czują po spożyciu dużych ilości drożdży. Produkty o właściowościach probiotycznych w sklepach spożywczych zwykle nie zawsze muszą przestrzegać ścisłych norm dotyczących probiotyków i niekiedy mogą wywoływać odwrotny skutek zdrowotny do zamierzonego. Nie ulega jednak wątpliwości, że spożywanie kiszonek oraz innych produkty fermentacji mlekowej to szansa na lepsze i dłuższe zdrowie dla większości populacji.

Udostępnij znajomym
  •  
  •  

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>